Strach.

Dziś przypowieść:
 Zaraza była w drodze do Damaszku. Na pustyni przemknęła obok karawany Wodza .
- Dokąd pędzisz?- zapytał Wódz.
- Do Damaszku. Mam zamiar zabrać tysiąc istnień.

W drodze powrotnej z Damaszku Zaraza znowu mijała karawanę. Wódz powiedział:
- Zabrałaś pięćdziesiąt tysięcy istnień, a mówiłaś, że weźmiesz tysiąc.
- Ja wzięłam tysiąc, tak jak Ci powiedziałam. To strach zabral resztę.

Jaki stąd wniosek dla nas?
BĄDŹMY ROZSĄDNI, OSTROŻNI, ALE NIE PANIKUJMY.

  Szkoła jest bardzo przyjazna, przez co lubię do niej uczęszczać. Jedyną rzeczą, którą poprawiłabym, to ocieplenie w czasie zimowym. Pozd...