Poeci od zawsze lubili bawić się konwencjami literackimi, ukrywając tajny przekaz w swoich wierszach. Jedne były napisane tak, że każdy był w stanie zrozumieć morał, nad innymi trzeba było porządnie się zastanowić.
Poniżej dwa utwory, jeden pióra Jana Kochanowskiego, a drugi ,,klawiatury" Krzysztofa Kościelskiego- współczesnego poety, następcy Kochanowskiego.
Jan Kochanowski ,,Raki"
Miłujmy wiernie nie jest w nich przysada.
Godności trzeba nie za nic tu cnota,
Miłości pragną nie pragną tu złota.
Miłują z serca nie patrzają zdrady,
Pilnują prawdy nie kłamają rady.
Wiarę uprzejmą nie dar sobie ważą,
W miarę nie nazbyt ciągnąć rzemień każą.
Wiecznie wam służę nie służę na chwilę,
Bezpiecznie wierzcie nierad ja omylę.
Jest to niezwykle piękna fraszka, która opowiada o niesamowitym cudzie, jakim jest kobieta.
Do momentu, aż nie przeczytamy jej od tyłu...
Krzysztof Kościelski ,,Obietnica"
Już ja Ci dam !
To wszystko .
Czego chcesz !?
(i parę rzeczy ,
których nie chcesz -
też) .
Mamy tutaj piękną obietnicę miłości i poświęcenia dla drugiej osoby, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę znaki interpunkcyjne, zauważymy nienawiść i złość płynącą z utworu.
Czasem warto poszukać czegoś pomiędzy wierszami :)
Uczennica