Hejka kochani,

dzisiaj opowiem Wam o tym, jak minął mi czas zajęć zdalnych i o powrocie do szkoły. Ogólnie lekcje zdalne były dla mnie ciężkie, kosztowały mnie dużo stresu i bardzo brakowało mi częstych spotkań z moimi przyjaciółmi. Lekcje często były czasochłonne i wymagały dużo pracy, a nauka w domu nasilała w mojej głowie myśli o tym, jak bardzo mi się nic nie chce. Plusem było to, że jeszcze bardziej rozwinęła się moja tendencja do organizacji czasu i zajęć. Na wiadomość o powrocie do szkoły zareagowałam dosyć sceptycznie, bo nie wierzyłam, że zapewnienia rządu się spełnią. Gdy powrót stał się bardziej realny, ucieszyłam się, ale z drugiej strony trochę przestraszyłam, bo bałam się, że spadnie na nas fala dużej ilości materiału do nadrobienia. Powrót okazał się bardzo fajny, bo w realny sposób możemy nawiązywać kontakt z nauczycielami. Ostatnie dni roku szkolnego są bardzo luźne, przez co możemy się integrować. Odliczam dni do wakacji, ponieważ mam plany i chciałabym je zrealizować i korzystać z lata pełną parą, nie marnując ani chwili. A Wam jak minął ten rok i jakie macie wrażenia po powrocie do szkoły?

Wikusiak😊

  Szkoła jest bardzo przyjazna, przez co lubię do niej uczęszczać. Jedyną rzeczą, którą poprawiłabym, to ocieplenie w czasie zimowym. Pozd...